Przyszedł ten nieuchronny moment, by zrobić porządki na komputerach, na których pracuje i “przesiąść się” na windows 7 w wersji 32 i 64 bity. Odwlekałam ten moment tak długo, jak tylko się dało. Przyglądałam się temu procesowi we mnie i zastanawiałam się czy też działasz w podobny sposób?

Jakie miałam obawy?

  1. Czy dam radę się nauczyć pracy w tym nowym systemie?
  2. Jak wiele czasu zajmie mi instalowanie wszystkich programów, z których korzystam?
  3. Czy wszystko będzie działało poprawnie?
  4. Czy lepiej uporządkuję sobie wszystkie zasoby, z których korzystam?
  5. Czy wystarczy mi czasu na te porządki wtedy, gdy ty będziesz na urlopie i nie będziesz potrzebować mojej pomocy?

Te obawy hamowały moje działania i uzasadniały odwlekanie w czasie tych porządków. Kiedy już “dusiły mi się” komputery z systemami Vista a stary komputer z Windows XP już marzył o emeryturze nie pozostało nic innego do zrobienia. Nie zrobiłam wszystkiego sama. Tego jeszcze nie potrafię. Wirtualne maszyny, które pozwalają na jednym systemie uruchomić oprogramowanie działające w innym są rewelacyjnym rozwiązaniem dla starszego technologicznie oprogramowania. A w praktyce to oznacza, że możesz korzystać z programów, które znasz i lubisz bez potrzeby rezygnowania z dobrodziejstw nowszych narzędzi przyśpieszających działanie komputera i zwiększających bezpieczeństwo twojej pracy.

Windows 7 zaliczam do takich dobrodziejstw. Od pewnego czasu w wielu urzędach przeinstalowywałam zdalnie (używając połączenia on-line przez pokój konferencyjny) program Budżet na system  W7 – 32 bity. Powiem ci, że nie w każdym przypadku potrzebny był do tego informatyk. Skarbnik radził sobie świetnie z moimi podpowiedziami. Wiem, że program się dobrze sprawuje, jeśli się go poprawnie zainstaluje i skonfiguruje.

Teraz też wiem, że używając wirtualnej maszyny można korzystać z niego również na W7 – 64 bity. W tym przypadku potrzebujemy wsparcia informatycznego. Jeszcze uczę się jak to zrobić samodzielnie. Coraz więcej projektów unijnych realizowanych jest w samorządach i w ich ramach pojawia się na biurku skarbnika nowy sprzęt.

Niestety rzadko jest to optymalnie skonfigurowane stanowisko pracy jakiego teraz potrzebuje skarbnik.

Jaki jest ideał według mnie?

  1. laptop – może być mniejszych rozmiarów, byś mogła go zabrać ze sobą na szkolenie albo w gorących momentach do domu, kiedy musisz pracować w spokoju, którego często ci brak w pracy. Laptop ma jeszcze jedną zaletę: możesz dokończyć swoja pracę nawet wtedy, gdy zabraknie elektryczności
  2. 24″ monitor
  3. dysk zewnętrzny na archiwum i programy, których używasz tylko w urzędzie
  4. słuchawki z mikrofonem, których potrzebujesz, by się uczyć on-line i uczestniczyć w konsultacjach – to nieuchronnie zmieniający się standard dla tanich i zawsze dostępnych szkoleń.

Jeśli dostajesz stacjonarny komputer, to warto zabezpieczyć sobie dwa monitory i UPS (urządzenie, które pozwoli ci zapisać swoją prace kiedy wyłączą prąd). Powiem ci, że rewelacyjnie pracuje się na takim rozszerzonym pulpicie. Na jednym ekranie możesz mieć podgląd np. do BeSTii a na drugim do ewidencji prowadzonej w Excelu czy takim programie jak Budżet, czy do FK. To zależy od ciebie i twoich potrzeb. Przyznam, że nie wyobrażam sobie teraz inaczej zorganizowanej pracy. Od paru lat bardzo wiele się się uczę on-line. Fantastycznie wdraża się zdobywaną wiedzę, kiedy na jednym monitorze oglądam filmową instrukcję i zatrzymuję wyświetlanie, by na drugim monitorze widzieć jak ją wykonuję dostosowując do swoich potrzeb. Jestem pewna, że spodobałoby się to również tobie a szczególnie twoim oczom. Jest warunek tego komfortu i jego najwyższej jakości – oba monitory powinny być jednakowej wielkości.

  • Unikalny wpis

Wpisz komentarz

Prezent dla Skarbnika
prezent dla skarbnika
Bezpłatny Biuletyn Skarbnika
Imię: *
Email: *
Twój adres e-mail
jest na 100% bezpieczny!
Archiwum